Dlaczego unikam kontuzji i dobrze mi to wychodzi?

Górska polana, góry i chmury w tle, biegacze na polanie

Dawno temu, pewnego słonecznego dnia obudziłem się rano.
W poniedziałek.
Już to zwiastowało kłopoty.

Długie wybieganie mimo wszystko

Lubię ludzi, lubię bieganie, lubię się socjalizować przez bieganie 😉

Wyspany, bo dzień wcześniej wybiegałem ponad 20 km.
Po takim bieganiu regeneracja przez sen jest bardzo ważna.
W dobrym towarzystwie ze znajomymi z grupy biegowej.
Zzwiedzaliśmy peryferia Gdyni, pola, boczne ulice, z niską i pojedynczą zabudową.
Takie klimaty trochę dalej od zatoki.

Było super. Mimo, że czułem spore zmęczenie. Poprzednie treningi były wymagające.
Więcej i mocniej biegałem. Zmęczenie jest jednak przejściowe a przecież szkoda tracić okazji do spotkania.
Nie chciałem rezygnować z treningu z fajnymi ludźmi. Lubię się socjalizować.

I mimo narastającego coraz bardziej wyczerpania zrobiłem te 21 km biegu.
Pod koniec truchtałem, jednak dałem radę. Zaliczam długie wybieganie.

mimo stopy i zmęczenia i powinności

Byłoby zatem o poranku następnego dnia super.
Byłoby, gdyby nie wyraźne czucie w stopie. Bolała.
I dawała mi znać wcześniej.
I ja wiedziałem, że po tych intensywnych dniach treningowych powinienem odpocząć.
Nie tylko ze względu na stopę, a ogólne przemęczenie.
Grupa nie ucieknie. Może lepiej byłoby odpocząć? Wahałem się.

Ale nie. Podjąłem decyzję.
A stopa wieczorem spuchła. Jeśli miałem altacet albo coś podobnego to pewnie użyłem.
I położyłem się z nadzieją, że wyśpię się i rano powinno przejść.
No bo co? Mam nie biegać?

konsekwencje, czyli płacimy za błędy & decyzje

Obudziłem się następnego dnia. Poniedziałek.
Wykonuję wiwisekcję stopy, wróć badanie wzrokowo-organoleptyczne.
Wynik negatywny. Opuchlizna urosła.
Warczenie, błaganie i inne zaklęcia wudu nie pomagają.

No to żem się załatwił, pomyślałem. Po dwóch latach biegania to była moja pierwsza kontuzja.
Unikanie kontuzji w bieganiu było dla mnie ważne.
Ale nie przywiązywałem zbytniej uwagi do tego, po prostu biegałem i pilnowałem swoich zasad.
Ale życiem życiem.

Położyłem się, dałem przedmiotową stopę wyżej.
I trafiło mnie. To znaczy mój mózg mnie trafił.
Dialogiem.

Mózg i ja, czyli pranie mózgu na mnie

mózg grafika proces myślowy humorystycznie
  • Piotrusiu, a lubisz biegać? (cwany potrafi być miły, tzn. mój mózg)
  • Ba! Żeby tylko! Kocham biegać! Uwielbiam bycie w ruchu. Ten wysiłek, gdy pokonuje kolejne kilometry. Poznałem super ludzi, dzięki bieganiu! I ta satysfakcja, gdy biję własne rekordy! 
  • Aha! A zatem nie lubisz nie biegać?
  • Jeśli trzeba nie biegać (prawie ugryzłem się w język) to nie biegam. Jeśli mogę pobiegać to jasne, idę pobiegać!
  • Drugie aha!

Mój mózg przyjął postawę zastanawiającego się mózgu.
Zaczęła mi kiełkować gdzieś głęboko pewna myśl. Nieunikniona, ale jeszcze w odmętach podświadomości.
Tymczasem mózg mówi, mózgu się słucha*

  • Piotrze (poważny ton włączony), to zatem lubisz biegać i nie lubisz nie biegać, kiedy możesz biegać.
    Przypomnij mi zatem co zrobiłeś w niedzielę.
  • No, poszedłem pobiegać. 20 km
  • A powinieneś?
  • Hmmm, odpocząć?
  • Jaki z tego morał?
  • Wszyscy żyli długo i szczęśliwie?
  • Nie ta bajka!
  • To może: Nie rób sobie przerw od biegania na własne życzenie!
  • Brawo! A pełnym zdaniem?
  • ZZzzzawarczę sobie zzZbyt kocham biegać, aby robić sobie przerwę od biegania na własne życzenie.

*co nie znaczy, że robi się to co on chciałby.

Unikanie kontuzji w bieganiu

Unikanie kontuzji w bieganiu to ważna rzecz. Dzięki temu można biegać i dostawać medale na zawodach.
Bieganie to u mnie najczęściej uśmiech

Bo to proste jest.
Kocham biegać. Dużo mi to daje.
To dlaczego mam sobie “fundować” na własne życzenie przerwy od niego.
Nie mówimy tutaj o potrzebnych przerwach jak roztrenowanie.
Mówimy o błędach skutkujących nieplanowym odpoczynkiem od biegania.

Dzięki takiemu podejściu mam bardzo mało kontuzji. I po prostu biegam.

A Ty co o tym sądzisz? Jak Cię to przekonuje? Podziel się w komentarzu niżej 🙂

. .
Przydatne? Proszę podziel się:
Leave a Comment

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *